23 marca 2013

Recenzja gry: Symulator Portu Wodnego 2012

Jeśli ciekawią Cię, w jaki sposób wielkie porty towarowe radzą sobie z przeładunkiem milionów ton towarów, to w takim razie, ta gra jest stworzona dla ciebie.
Bezpośrednim wzorcem dla twórców gry Symulator Portu 2012 był autentyczny port w Hamburgu (największy port w Niemczech)
W grze poznamy całą procedurę zarządzania i dowiemy się, jak koordynować ruch wielkich kontenerowców przy użyciu holowników, jak rozładować statki towarowe za pomocą dźwigów i synchronizować przyjazdy  pociągów towarowych, jak zatrudniać i zwalniać pracowników oraz jak naprawiać oraz kupować potrzebne Nam machiny.
W grze ,,Symulator Portu 2012,, możemy podjąć się niezliczonej liczbie wyzwań, bez względu na porę dnia, warunki pogodowe lub napięty rozkład. Zajmiemy się tym wszystkim i nie tylko. Nie chcę Wam tutaj spoilerować, chociaż i tak już dużo Wam zespoilerowałam.
Niezwykły świat 3D umila nam granie, dobra koncepcja świateł i odgłosy jak na prawdziwym porcie. To zdecydowanie zalicza się do plusów.

Moje Wrażenia:
Moim zdaniem gra jest taka nudna, że można przy niej zasnąć. Oczywiście, każdy ma swój gust. Jak napisałam wyżej grafika i światła mi się podobały, ale.....jak Wam to powiedzieć?! Może tak: Z lekka się zawiodłam, ponieważ gra nie trawiła do mojego gustu.

Moja ocena:5/10
Producent/Wydawca: UIG Entertainment
Tryb gry: singleplayer/multiplayer

Star Wars Kinect - recenzja - Co to kur... ma być?!

Pisane przy: System of a Down - Soldier Side, Nightwish - Erämaan Viimeinen

Xbox Kinect... Niesamowite "coś", co potrafi wk&#@*ć jak nic... Mam na moim Xbox'ie dwa Star Wars'y - "Star Wars Kinect" i "The Force Unleashed II - DEMO". I jakby porównać te dwie gry razem, wybrałabym demówkę. Bo Kinect nie jest na moje nerwy.

Pierwszą osobą, która "testowała" ze mną SW:K [skrót, bo już mnie wkurza ciągle pisanie tej nazwy] to Warka. I od razu były problemy (ale to od światła, mój kinect nie lubi światła)... Ale wieczorem grałam sama i też były problemy.

Poruszanie się nie jest wybitne, a także trochę wkurzające. Walka mieczami świetlnymi jeszcze ujdzie, ale poruszanie się na stateczkach/ścigaczach (nie wiem) to już kompletne DNO. 

Wybór postaci... Mamy kilka do wyboru, ale nie imiona. No cóż...

Możemy... Tańczyć. Tak, połączyli SW z Dance Central. Nie no, ludzie... RATUNKU! Lepszym dodatkiem jest rozwalanie miasta.
WYGINAM ŚMIAŁO CIAŁO - pik-pik-pik!... Zaraz, czy tam jest Leia w najzacniejszym wdzianku całej serii?

Ocena: 2/10 (R2 i C-3PO ratuje CAŁĄ grę)

Ronnir jest zły... Ta gra była ZŁA!

22 marca 2013

Recenzja gry: Alan Wake

      Kolejna gra twórców Max Payne. Psychologiczny thriller akcji z małą nutką fantazji (dziwne cienie, atakujące naszego bohatera).
Tytułowy bohater - Alan Wake jest autorem wielu książek cieszących się wielką popularnością na całym świecie. Niestety, od dwóch lat nie może złapać weny do napisania kolejnego utworu. Żona pisarza, Alice, postanawia zabrać go na wakacje do malowniczego miasteczka Bright Falls, by odzyskał siły twórcze. W przerywniku filmowym, ukochana bohatera znika w niewyjaśnionych okolicznościach, a Wake udaje się na jej poszukiwania. Okazuje się, że Bright Falls to wcale nie bajkowa lokacja, lecz mroczne, pełne złych sił miejsce – jak to, w którym toczy się akcja ostatniego dzieła Alana, thrillera, którego napisania nie może sobie przypomnieć.
W grze będziemy poszukiwać kartek jego książki (co nie pamięta, że je napisał), będziemy walczyć i uciekać od zmor, prowadzić konwersację z pewnymi ludźmi. Rozgrywka będzie odbywać się w różnych porach dnia, napotkamy na swojej drodze np..: latarnię morską.
Nocą musimy uważać szczególnie, ponieważ właśnie wtedy materializują się przeróżne upiorne zjawiska, jak choćby opętani przez Mrok mieszkańcy Bright Falls. Dopiero wtedy poznamy jak wielką moc posiada latarka. Bardzo przydatne będą też wspomniane wyżej latarnie, w ktrych można się wzbogacić materialnie (zazwyczaj tam leżą jakieś baterie do latarki albo naboje) lub odnowić sobie życie.
Gra dostępna na Steam. Trójwymiarowa plansza sprawia naprawdę dobre wrażenie. Światła, muzyka w tle jest bardzo dobrze dopasowana do całokształtu i na pewno umili nam granie w Alana Wake'a.

 Tryb gry: single player
Cena gry w dniu premiery: 49,99 zł
Moja ocena:6,5/10
Wystąpił błąd w tym gadżecie.